Promocja astrofotograii – promocją astronomii

pon, mar 5, 2007

Astrofotografia, Ogólny, Rynek astro

Promocja astrofotograii – promocją astronomii

afpromo.jpg

Dawno temu wymyśliłem strategię promocji astronomii poprzez promocję astrofotografii. Jest stare przysłowie, które mówi, że jeden obraz powie Ci więcej, niż 1000 słów. Literaci z miejsca się obrażą, ale taka jest prawda. Człowiek, to zwierze w którym zmysł wzroku jest najsilniejszy. Pracując w branży reklamowej wiem to najlepiej ;) .

Czy zastanawialiście się czemu np. w Stanach Zjednoczonych ilość astro-zakręconych jest największa? Nie – nie jest to wynik wyjątkowej edukacji, czy jakiejś ogólno-narodowej strategii rządowej. To przez Holywood i TV… Przykre, ale prawdziwe. To przez serie filmów i relacje z lotu na Księżyc ludzie zaczęli coraz bardziej masowo interesować się astronomią. To przez “Gwiezdne Wojny”, “ET”, czy “Bliskie Spotkania 3-ciego stopnia”. Niby straszne, ale kiedy dzieciak ogląda coś takiego, to mocno zaintrygowany zaczyna spoglądać “w górę”. Potem kupuje teleskop, zaczyna coś oglądać. W między czasie idzie na studia, oczywiście na astronomię. Karierę kończy w NASA (to akurat prawdziwa historia, ale nie powiem Wam, kogo – zgadnijcie).

Co to oznacza? Że każda metoda zaciekawienia astronomią jest dobra i wpływa na kolejne odkrycia. Rozwija się wszystko, bo przecież dzięki astronomii do przodu idzie cała cywilizacja – bardziej niż to się nam wydaje. Zdanie “kosmiczne technologie w kuchni” nie jest wcale fikcją literacką. To fakt!

Co my możemy zrobić? Możemy pokazać “światu” nasze zdjęcia! Są coraz lepsze, coraz ciekawsze, i coraz bardziej intrygujące. Czas wyjść z tym do ludzi. No dobra, ale jak? Już tłumaczę mój “chytry” plan…

Żeby mieć co pokazać, trzeba najpierw to odnaleźć. Zdjęć robicie już naprawdę sporo. Zaczniemy od wspólnego typowania najlepszych zdjęć z danego miesiąca poprzez specjalny konkurs. Wygrany w danym miesiącu składa propozycję tematu na następny miesiąc. Robimy zdjęcia – wrzucamy do specjalnego wątku. I tak w koło “macieju”. Raz w roku z wygranych miesięcznych typujemy zdjęcie roku. Szczegóły konkursu są w zasadzie już opracowane. Czekają na wdrożenie.

Po 3 miesiącach działania konkursu, jeżeli potwierdzi się moja wizja – konkurs będzie wystarczająco popularny, aby wyjść z nim dalej – nie tylko do mediów internetowych, ale także do drukowanych. Rozmawiam z mediami, czy chcą publikować najlepsze zdjęcia astro-amatorów w Polsce. Jest zainteresowanie – chcą najpierw zobaczyć poziom i progres. Zdjęcia roku zasłużą na rozkładówkę i szerszy materiał – także literacki.

Ale nie tam jest największy potencjał. Internet jest szerszym medium. Chcę zrobić odpowiedni system automatycznego serwowania zdjęć na dowolnym serwerze. Tzn. że każdy np. dystrybutor, czy portal, czy amator na stronie domowej, będzie mógł wrzucić odpowiedni, krótki skrypt, który sam będzie wyświetlał zdjęcie miesiąca, oraz zachęcał do głosowania oraz zaprezentowania swoich zdjęć. Wszyscy którzy wesprą tą idee i zaprezentują Wasze zdjęcia na swoim podmiocie będą także promowani u nas. Zasada wzajemności powinna się sprawdzić. Szukamy też chętnych do sponsorowania nagród – choćby najskromniejszych.

Już teraz szukam oficjalnych partnerów dla tej ideii – tak więc, jeżeli jesteś gotowy wesprzeć tę inicjatywę - pisz na maila: adam@jesion.pl. Nie ważne, czy masz portal, czy jesteś dystrybutorem – to nasza wspólna korzyść. Pokażmy każdemu, jak może wyglądać astronomia amatorska.

Póki co, zaczynamy to w formie zabawy na Astro-Forum.org. Inne fora, jeżeli chcą wziąć udział – zapraszam. Możemy opracować wspólną logistykę.

Na głównej stronie Astro-Forum.org od tego miesiąca zaczynamy promować zwycięzców. Już teraz możecie zobaczyć projekt strony głównej, która znajdzie się pod adresem astro-forum.org.

promo2.jpg

A poniżej w pełnej rozdzielczości:

af2007.jpg

4 Odpowiedzi do “Promocja astrofotograii – promocją astronomii”

  1. emde Says:

    Wiesz że do propagowania astrofoto to mnie namawiać nie musisz! :-)
    Na naszym serwisie robimy co tydzień ZDJĘCIE TYGODNIA i zawsze jakoś to rotuje… ale prawda jest taka, że są całe miesiące w których kiepsko z fotami bo pogoda w Polsce jest do bani.
    Inny temat – fotek na tzw “poziomie” jest ograniczona ilość i obawiam się, choć zmienia się to na lepsze, że na razie rotować to będzie wciąż na tych samych autorach… Jeżeli to ma być JEDNA fota to tak niestety będzie, chyba że zrobimy jakieś kategorie, ale to się rozpierniczy szybciutko…
    Trza jednak robić szum koło astrofoto bo to piękny sport jest!

    ASTRONOCE.pl wchodzą w popieranie astrofoto!
    Amen

  2. Adam Jesionkiewicz Says:

    Cieszę się Maćku. Teraz jest średnio, ale mam nadzieję, że tak akcja rozrusza całą sytuację. Nie zawsze zdjęcia muszą być najwyższych lotów. Mamy wybierać zdjęcia najlepsze w danym miesiącu. Poza tym – wspólny temat poruszy kilka osób, którym do tej pory nie chciało się wynieść sprzętu. Liczę na to i wierze w sukces. Jak nie spróbuje, to nie będę wiedział.

  3. Pawel Maksym Says:

    No i ja sie z Mackiem zgadzam, ba jest jeszcze kilka argumentow za tym by ew. w promocji astronomii amatorskiej promowac tez cos innego niz astrofoto, ktore zawsze bylo, jest i bedzie limitowane zasobnoscia portfela i doswiadczeniem i nowy adept a w szczegolnosci mlody na dorobku bedzie musial miec fart by jego fotka weszla w sklad najlepszych! Teraz wy astrofotomaniacy dysponujecie czyms co bylo w obserwaotriach profesjonalnych 5 lat temu, to co teraz jest w profesjonalnych wejdzie w wasze uzycie za 5 nastepnych lat a swoj dotychczasowy sprzet sprzedacie pewnie tym nowym, ktorzy majac sprzet “gorszy” po was i mniej umiejetnosci nie dorownaja Wam jak wy dzis nie dorownacie powiedzmy teleskopom profesjonalnym typu WAFFT, zawsze tak bylo z astrofoto – jak ja w 2000 roku robilem NGC 7000 (zreszta wydrukowana wtedy w Astronomy Now), to snem bylo by taka fotke powtorzyc lub miec teleskop prowadzony kamera videoCCD – tak byla taka technika… teraz byle jaka cyfrowka DSLR z szklem 200 mm i montazykiem od Skyluxa z silnikiem ludzie dostaja porownywalne efekty…
    Poza tym jest jeszcze taka gromada ludzi, ktorych astrofoto nie przyciaga jak np. ja i wiele osob jakie znam.
    Ja mam osobiscie dosyc ogladania kolejnej M13 (choc sam czysto testowo sobie czasem strzele standardzik jazzowy) ale kazdy poczatkujacy wlasnie od standardu zacznie podczas gdy wygrywac beda zdjecia tych co maja doswiadczenie i lepszy sprzet i do tego foca Pole Jagielonskie a nie kurde M92 czy po raz 3334872937942 raz w historii astrofoto triplet lwa.
    Oczywiscie 90% “laikow” jak zobaczy fotke to ja kliknie… ale idea w tej formie w jakiej jest teraz spowoduje, ze to beda fotki tych samych 10 – 15 osob, ktore beda na wzajem sie majldrowaly oj jak pieknie a jak wspaniale…
    To nie pedagogiczne a ja moze nieco zlosliwie zapytam… a co z tej fotki wynika…?
    Mnie osobiscie zal i lza sie kreci, ze taki sprzet jak wielu naszych astrofoto mistrzow ma robi tylko fotki!
    Ale to moje stanowisko na dodatek totalnie odmienne od stanowiska wiekszosci! Ale to charakterystyka dnia dzisiejszego, widze to produkujac podcasty filmowe jak zrobie cos popular science to nikt tego nie kupuje a jak zrobie o slubie wisniewskiego to zaraz sie rzuca…
    Efekt ma byc piorunujacy, przyciagajacy i natyczmiastowy!
    Szkoda…
    Ale to juz nie czas dzisn na romantyzm, zrozumialem to … dlatego poszedlem na uzupelniajace studia do PWSFTviT.

    Pozdrawiam przyjanie i zycze sukcesu!

    Pawel Maksym

  4. Adam Jesionkiewicz Says:

    Paweł, patrzysz za bardzo przez swój pryzmat. W tej idei nie chodzi o to, żeby ludzie robili zdjęcia – Ci młodzi – potencjalni astronomowie. Chodzi o pokazanie, o zwrócenie uwagi, o zaintrygowanie. Nie o edukację, a o marketing, o PR. Żeby astronomia była bardziej masowa, trzeba sprawdzonych metod. Nie zaangażowania naukowców – bo oni nic nie zmienią. Jeszcze raz pragnę zauważyć – to nie Twoimi, nie moimi oczami trzeba na to patrzeć – a oczami przeciętnego Polaka, który jeszcze nie wie, że astronomia może go zaciekawić.

    Marzy mi się, żebyście WY (ludzie zajmujący się astronomią na poważnie – zawodowo) zrozumieli, że astronomia ma się do astrofotografii popularnej tak, jak ginekologia do fascynacji kobietami. Ja jestem w stanie pięknie sfotografować kobietę – jej piękno, takie, jakim jest. Nie chcę zaglądać w jej środek, nie chcę analizować, jak działa, co się z nią dzieję. Sztuka dla sztuki, a nie dla nauki. Czas więc powiedzieć sobie jasno – to astrofotografia to inna dziedzina, przynajmniej w takim kontekście, o którym tu rozmawiamy.

    Ja jestem zafascynowany pięknem kosmosu – ale nie oszukujmy się – astronomem nigdy nie będę, nawet nie chciałbym o tym myśleć. To nie jest dziedzina dla mnie. Podziwiam piękno tej “kobiety” od strony obserwatora, a nie ginekologa – czyli w tym przypadku astronoma. Inaczej patrzymy na ten sam obiekt. I nie wolno nam nawet pomyśleć, co jest lepsze, a co gorsze. To jest zupełnie inna, odrębna dziedzina.

    Oczywiste jest to, że astronomom nie będzie to pasować. Ale “my” pstrykacze nagonimy potencjalnych astronomów też i “wam”. Wilk syty i owca cała.


Zostaw swój komentarz